Pierwsze 54l

Moderatorzy: pkucaba, Moderatorzy


KierowcaBombowca
Posty: 85
Rejestracja: 24 mar 2015, o 20:07

Re: Pierwsze 54l

#11

Post autor: KierowcaBombowca » 25 maja 2015, o 20:26

Ostatni post z poprzedniej strony:

Im więcej zbrojników tym wydajniejszy filtr -zawsze lepiej mieć za duży niż za mały :)


szot
Posty: 309
Rejestracja: 22 sty 2013, o 20:57
GaduGadu: 4350507
Lokalizacja: Lublin
Płeć:

Re: Pierwsze 54l

#12

Post autor: szot » 26 maja 2015, o 11:00

Jaga pisze:120l już stoi. Zbieram jeszcze różne potrzebne dodatki.
Pytanie:
Czy Aquael Turbo 1000(150-200l) gąbka + ceramika będzie wystarczający ? Czy lepiej coś mocniejszego? Zależy mi na filtrze wewnętrznym, proszę o pomoc.
Powinien dać radę tylko jak już to ja bym go rozbudował na 2xduża gąbka ( okrągła-bezpieczniejsza)granulacja drobna np.15x9 lub 20x10 ;) i wtedy na przemian czyszczenie gąbki ;) ewentualnie pod 2x ceramiką możesz dać też gąbki ;)


Autor
Jaga
Posty: 6
Rejestracja: 26 kwie 2015, o 21:26

Re: Pierwsze 54l

#13

Post autor: Jaga » 31 sie 2015, o 20:32

Trochę mnie nie było ale teraz znów potrzebuję Waszej pomocy.
Akwarium jak wiecie to 120 litrów. Neonki niestety miały chorobę bystrzyków neonowych...wszystkie musiały opuścić szkiełko. Na ich miejsce kupiłam 8kirysków pigmejków i zamówiłam jeszcze 12 -za tydzień powinny być. Wcześniej jeszcze udało mi się kupić dwie Loricarie Rio Apagapo -na moje oko chyba okażą się dwoma samcami....
Tydzień temu po podmianie Czerwone Loricarie wycierały się w rurce z bambusa. To był ich pierwszy raz. Samiec nadal nie wychodzi z rurki, niestety rurka jest tak ułożona, że nic nie widać co się dzieje w środku.
Moje pytanie dotyczy samicy...po opuszczeniu rurki ma trochę uszkodzone wąsiki i jest strasznie płochliwa. Jak tylko widzi, że ktoś ją obserwuje dostaje szału. Rzuca się po całym akwarium i próbuje wyskoczyć... Czy to normalne? Szkoda mi jej. Normalnie to była rybka, którą można było łapać ręką a teraz to straszny dzikus.
Jeśli z ikry coś wyjdzie nie mam zamiaru odławiać maluszków. Pigmeje im nie zagrażają a mam nadzieje, że przed Loricariami uciekną w gęstwinę.

ODPOWIEDZ