Najpopularniejsze choroby i leczenie

Jak pomóc naszym podopiecznym

Moderator: Moderatorzy


Autor
Aleksander Stefaniak
Posty: 288
Rejestracja: 21 sty 2013, o 19:34
Lokalizacja: Lublin

Najpopularniejsze choroby i leczenie

#1

Post autor: Aleksander Stefaniak » 29 sty 2013, o 21:33

Kolejnym artykułem choć może nie oryginalnym będzie poglądowe spojrzenie na choroby ryb ze wskazaniem na zbrojniki, które jak każda inna ryba choruje z tym, że u nich objawy są trudniejsze w wykryciu choćby na specyficzną budowę ciała i nocny tryb życia J.
Ale zanim dotrę do tematu głównego i chorób ryb zajmę się czynnikami które je wywołują ponieważ ograniczając przyczyny niwelujemy możliwość zachorowalności a tym samym nie narażamy naszych pupili w akwarium na upadki.
Ryby podczas odłapywania, transportu, wpuszczania do naszych akwariów są narażone na podstawowy czynnik chorobotwórczy czyli STRES.
Ten głupi wręcz i błahy powód może być przyczyną poważnych chorób. Zestresowana ryba w transporcie z importu do hurtowni czy do mnie do sklepu jest osłabiona stresem i kilkudniową głodówką i mniej odporna na wszelkie choroby.
Trzecim czynnikiem chorobotwórczym jest wyziębienie. I obojętne czy odbieramy ryby z cargo tu często ryby są i tak wyziębione czy kupujemy w sklepie czy na giełdzie zawsze pamiętajmy by wykluczyć spadek temperatury. Włóżmy więc ryby do styropianowego boksu ,schowajmy worek od hodowcy pod kurtkę. Przecież to proste a co ważne skuteczne.
Ryby z importu cóż często posiadają nieraz pasażerów na gapę w postaci nicieni, wiciowców itp. a nawet mogą już być chore dlatego zawsze my kupujący dajcie hurtownikom czas na kwarantannę – niech to im padnie ryba a nie wam ponieważ dla was to pupil a dla nich towar na którym zarabiają.
Jeśli już ryba przeszła kwarantannę i kupujecie ją czy w hurtowni czy w sklepie bardzo proszę byście popatrzyli na zachowanie się ryby. Ryba musi być ładnie wybarwiona, powinna aktywnie się poruszać i pobierać pokarm. U zbrojników spójrzcie Państwo na brzuch. Musi on być pełny i lekko zaokrąglony jeśli tak nie jest to ryba nie przeszła odpowiedniej kwarantanny i nie pobiera pokarmu może być powodem choroby.
Kolejnym etapem jest włożenie ryby do wody.
Nie róbmy tego na hura ponieważ różnica temperatury może spowodować szok. Dwa różnica pH wody może popalić płetwy i skrzela rybie.
Dlatego rybę raz nie wpuszczamy do ogólnego akwarium tylko do miseczki itp. i dolewamy powoli wody w której ryba będzie żyć. Dwa naszego pupila umieszczamy w akwarium kwarantannowym – i to porzekadło strzeżonego Pan Bóg strzeże się sprawdza. Kilka dni czy nawet tydzień nas nie zbawi a nie narazimy reszty ryb na zachorowanie od jednej niepewnej.
Czwartym czynnikiem chorobotwórczym jest zmiana wartości, przejście nowej ryby na naszą wodę.
Kolejnym czynnikiem i już całkowicie zależnym od hodowcy jest dieta naszego pupila. Zla dieta równa się złe trawienie a tym samym czy bakteryjne zapalenie przewody pokarmowego ,czy nabawienie się wiciowców lub nicieni.
Etap profilaktyki wstępnej za nami. Teraz przejdę do chorób. Teoretycznie każdy z nas je zna ale z rozpoznaniem czasem ciężko.

Pierwszą i najbardziej znaną chorobą naszych akwariów jest popularna ospa rybia. Chorobę tą wywołuje kulorzęsek Ichthyophthirius multifiliis, który atakuje skórę i skrzela ryb słodkowodnych. Nie znam akwarysty któremu ta choroba się nie przytrafiła a jeśli jakiś się trafi taki który przeczy to „Myszowaty łże jak pies więc dostał kawał rury wydechowej” to mój ulubiony cytat z kabaretu Olgi Lipińskiej tak więc i starzy wyjadacze i amatorzy są narażeni na ów choróbsko. Pasożyt najszybciej dorasta i rozwija się na skórze ryby w temperaturze 25ºC gdy podniesiemy temperaturę do 32-33C ginie on w ciągu 4-7h. Natomiast gdy w naszym akwarium są sprzyjające warunki dla rozwoju kulorzęska wówczas choroba ta powoduje masowe upadki w naszych hodowlach.
Metody zarażenia:
1. Stres ryb w transporcie
2. Zakup ryb u hodowcy gdzie choroba zaczęła się rozwijać,
3. Zakup ryb w sklepie zoologicznym gdzie obsługa nie zna się na akwarystyce najczęściej sieciówki gdzie rotacja pracowników jest duża
4. Zakup ryb na giełdach gdzie ryba jest towarem i często przemrożona na stole trafia do odbiorców indywidualnych.
5. Zmiana wody w akwarium i zbyt gwałtowny skok temperatury, Zmiana parametrów wody.
6. Osłabienie ryb
A teraz coś o objawach
W początkowej fazie choroby ryby mają na płetwach białe pinkciki, plamki które z czasem przenoszą się na całe ciało ryb. Ryby ocierają się o dno, kamienie, dekoracje, rośliny chcąc pozbyć się pasożyta. Spada apetyt naszych pupili. Jeśli dojdzie do zarażenia skrzeki to ryby zaczynają się dusić. Ospa atakuje często młode zbrojniki które siedzą przy powierzchni wody i łapią powietrze z nad wody – to właśnie opisywana choroba trzebi nam wylęg. Późniejsza faza choroby to osiedlenie się pasożyta między naskórkiem a skórą właściwą. Następuje powolne odrywanie się płatków skóry od ciała. Jeśli dojdzie do zachorowania wylęgu ginie on bardzo szybko w nerwowych konwulsjach.
Dlatego należy bacznie obserwować młode ryby i podmieniać regularnie wodę i dbać o profilaktykę by nie doszło do wyżej wymienionej sytuacji.
A teraz leczenie
Przy ospie i zbrojnikach drodzy hodowcy proszę wybić sobie z główki i z pupki stosowanie soli akwarystycznej !!!! Wpływa ona niekorzystnie na zbrojniki podnosi pH wody, jej twardość i zasolenie i elektroprzewodnictwo i jest mało tolerowana przez glonojady.
1. Pierwsza metoda podnosimy temperaturę do 32-33C na co najmniej 24h i mocno napowietrzamy akwarium. Po upływie 48h podmiana wody
2. Przy mocno rozwiniętej chorobie radzę wymianę wody nawet 90% i zastosowanie Costaputu – sery jest bardzo skuteczny, MFC, Ichtiosan – mieszanka, zieleni malachitowej, formaliny i błękitu metylowego.
3. Stara metoda kąpiele w nadmanganianie potasu
4. Kąpiel kwarantannowa w zieleni malachotowej czy tryptoflawinie .

Profilaktyka to najlepsza metoda zapobiegania niż leczenie tak więc uczulam na profilaktykę.

Kolejną paskudną i niestety popularną chorobą atakujące nasze ryby jest pleśniawka (Saprolegnioza, biały grzyb).
No cóż zdarza się najlepszym J.
Rozwojowi pleśniawki sprzyja niska temperatura. Wywoływana jest przez grzyby z rodzajów Achlya i Saprolegnia. Choroba grzybicza, czyli pleśniawka atakuje różne gatunki ryb w tym i zbrojniki . Jest schorzeniem wtórnym ponieważ rozwija się przede wszystkim na uszkodzonych tkankach ryb (urazy mechaniczne lub też za przyczyną bakterii, pasożytów). Znamienne jest też to, że grzyby te często osiedlają się na ziarnach ikry. Przyczyną wystąpienia pleśniawki są grzybnie porastające substancje organiczne (np. zalegająca karma) lub martwe organizmy zwierzęce (np. rozwielitki).
Metoda zarażenia:
1. Stres w transporcie
2. Uszkodzenie , otarcie się ryby, rany przez które wnika grzyb wywołując chorobę
3. Zbyt duże zaleganie pokarmu na dnie, słabe czyszczenie zbiornika i wymiana wody.
4. Zbyt niska temperatura w akwarium
5. Przy ikrze – grzyb atakuje niezapłodnione ziarna ikry lub gdy w akwarium jest zbyt duże zamulenie i niedotlenienie ikry
Objawy:
1. Biały nalot na ciele ryby
2. Sklejone płetwy ryb
3. Brak apetytu a, ryby są ospale i ocierają się o kamienie, podłoże, dekoracje, rośliny w akwarium
4. Grzyb jest zauważalny w postaci cienkich, nitkowatych, brunatno-białych lub szarych strzępków- można rozróżnić grzyb Saprolegnia, który jest obślizgłą zlepioną masą; grzyb Achlya ma wygląd krótkich strzępek podobnych do filcu
5. W różnych uszkodzonych miejscach skóry, w skrzelach, na płetwach, otworach nosowych, gałkach ocznych, widoczne są szaro-białe grzybnie. Choroba się rozszerza a gdy zarazi skrzela ryba umiera z uduszenia.
A teraz trochę o leczeniu.
Jest ono bardzo podobne jak w przypadku ospy rybiej.
1. W początkowej fazie choroby wystarczy podnieść temperaturę do 28-30C, mocno napowietrzać akwarium i choroba sama powinna ustąpić.
2. Do leczenia proponuję Mycopur firmy Sera
3. MFC, zieleń malachitowa, formalina, trypaflawina (akryflawina), chloramina, Desin, Medifin. – środki stosowane do kąpieli
4. Sól akwariowa ale nie w przypadku zbrojników – jest zakazana.
5. Nadmanganian potasu
Profilaktyka – takie proste i zapobiega tragedii w akwarium.
Hodowco podmień regularnie wodę w akwarium usuwając zalegający pokarm, odchody i substancję organiczną z dna. W ten sposób ograniczysz rozwój grzyba. Świeża woda i jej mocne natlenianie to bardzo ważna metoda zapobiegania. Ostatnia i wręcz podstawowa sprawa to prawidłowa dieta ryb oraz witaminy zapobiegną zachorowaniu naszych pupili nawet gdy grzyb rozwinie się w naszym akwarium.
Proste i skuteczne rady by zapobiegać a nie leczyć.
No cóż najgorszym zagrożeniem dla ryb a tym bardziej zbrojników jest bakteryjne zapalenie przewodu pokarmowego. Najczęściej wywołane złą dietą naszych zbrojników, monotonią diety i zbyt rzadkimi podmianami wody w akwarium.
Objawy – spuchnięcie brzucha i zgon ryby
Dodatkowe objawy to śluzowate ciągnące się odchody, czerwono zabarwione okolice odbytu.

Chorą rybę należy odizolować i zastosować jej drastyczną głodówkę nawet do tygodnia czasu i podnosimy temperaturę.
To jedyna dobrze znana mi metoda leczenia.
Sam karmię zbrojniki sercem wołowym za co często jestem negowany w świecie akwarystyki. Fakt że zbyt duża ilość mięsa w diecie zbrojników źle na nie wpływa wywołując właśnie bakteryjne zapalenie przewodu pokarmowego natomiast to właśnie białko zwierzęce jest budulcem ikry ryb i substancji jakie czerpią młode zbrojniki z woreczka żółtkowego. Tu stare porzekadło się sprawdza „medal ma dwie strony” i dlatego starzy wyjadacze, akwaryści z wieloletnim stażem w hodowlach nigdy nie negują moich metod. Tak więc mieszanki serca wołowego, indyczego ze szpinakiem, artemią, marchewką, pokrzywą, groszkiem, kukurydzą, artemią i spiruliną jakie sam robię i podaję powodują szybsze odkładanie się ikry u samic a tym samym częstsze tarło obfitujące większą ilością młodych. To ta druga lepsza strona karmienia mięsnego.
W profilaktyce trzeba ująć też to że w akwarium musi być korzeń obojętnie czy zbrojnik jest roślinożerny, mięsożerny czy drewnojad. Celuloza poprawia trawienie i zapobiega powstawaniu choroby przewodu pokarmowego.
Profilaktyka:
1. Częste podmiany wody
2. Zmienna dieta
3. Korzenie w akwarium
Kolejna groźna choroba ryb w tym także zbrojników są pasożyty przewodu pokarmowego.
Najczęściej schorzenie to wywołane jest przez wiciowce rzadziej przez nicienie. Tu wspomnę ochotkę na której wyżej wymienione pasożyty znajdziemy i to one mogą wywołać chorobę u bardziej wrażliwych ryb i dlatego dużym łukiem omijam ten pokarm.
Większość ryb i tu proszę się nie przejmować jest odporna na omawiane nicienie i wiciowce lub jest ich biernym nosicielem jak np.skalary i większość zbrojników.
Ryby takie nie wykazują objawów choroby i są w pełni zdrowe natomiast mogą zarażać pozostałych mieszkańców akwarium roznosząc chorobę.
Wiciowce i nicienie najczęściej atakują hodowle dyskowców ale spotkałem się też z nimi u zbrojników z rodzaju Baryancistrus oraz u Panaqua L090, L191. Baryancistrusy są wrażliwe wbrew pozorom i często narażone właśnie na schorzenia przewodu pokarmowego wywołane przez wiciowce i nicienie. Natomiast Panaquy z objawami chorobowymi były z odłowów. Wychudnięte biedne ryby miały w odchodach tak dużo nicieni że głowa mała. Szybka reakcja i leczenie uratowało im życie choć powiem szczerze że późne stadia choroby raczej kończą się zgonem zarażonej ryby. Hodowcy którzy nie stosują profilaktyki i nie zapobiegają zarażeniu się ryb mają wówczas upadki w swoich stadach hodowlanych ale do profilaktyki dojdziemy później.
Objawy:
1. Choroba powoduje wychudnięcie ryb
2. Słaby apetyt
3. Odbarwienie się ryb – kolory stają się matowe lub ciemnienie ryb w przypadku dyskowców.
4. Można zaobserwować ciągnące się galaretowato-śluzowate odchody
Leczenie wiciowce
1. Hmm tu bez wątpienia z praktyki powiem krótko „Metronidazol”. Jest najbardziej skutecznym lekiem ludzkim najczęściej stosowany m.in w stomatologii do niszczenia bakteryjnego zapalenia dziąseł, w ginekologii do niwelowania nadżerek szyjki macicy itd itd.
Tak czy śmak Metronidazol skutecznie wybija wiciowce z przewodu pokarmowego ryb.
Kąpiel kwarantannowa to 4tab metronidazolu 250mg /25L kwaśnej i miękkiej wody- skuteczniejsze działanie leku. Oczywiście przy takim leczeniu podnosimy temperaturę wody nawet do 33C a w przypadku dyskowców czasem i wyżej i dobrze ją napowietrzamy. Po 24h lek przestaje działać i należy podmienić 50% wody i powtórzyć kąpiel.
Tą metodę stosowałem gdy zajmowałem się jeszcze Paletkami a do 4tab metronidazolu dodawałem 1 tab bactopuru direct. Gdy miałem problem ta metoda się sprawdzała.
Znalazłem także opis w internecie o 1tab metronidazolu /25L wody ale chyba autor wyssał to z palca lub nigdy nie leczył ryb zarażonych wiciowcem. Znam paru świetnych hodowców i z Częstochowy pan Mordawski i jego kolega długi – pozdrawiam serdecznie hodowców z Arka z Olsztyna, parę osób spod Warszawy, Chorzowa i oczywiście Andrzeja Nowickiego.
Wszyscy wyżej wymienieni poprą wersję że na 25L wody stosujemy od 1-2gram czyli od 4-8tab mertonidazolu 250mg w kąpielach kwarantannowych.
2. Aquasan-S, Protasol,Protocaps-M zooleku – Polski środek który działa.
Leczenie nicieni
W przypadku zbrojników polecany lek to Levamizol lub z zooleka capisol /w składzie levamisol/
Ważne tu omijamy leki w których w składzie jest Praziquantel i pochodne Trichlorphonu -bardzo szkodliwe i zabójcze dla zbrojników.
Pamiętać trzeba że w przypadku leczenia wiciowców czy nicieni ważne są badania pod mikroskopem tzw. świeżych odchodów aby można było rozpocząć leczenie musimy wiedzieć co dolega naszej rybie.
Profilaktyka: /często hodowcy stosują ją co kwartał lub 2 razy do roku/
1. W przypadku profilaktyki często stosuję się leki podawane w pokarmię.
2. Co do profilaktyki na 100% polecam preis coli środek który stosujemy zapobiegawczo czy dolewając go do akwarium czy mocząc pokarm.
3. Serce wołowe z czosnkiem zawierającym 7 proantybiotyków+skorupiaki i witaminy – oraz pokarmy z czosnkiem opadające na dno dla zbrojników.
4. Skuteczną metodą w przypadku jest podwyższona temperatura. Przyśpieszony metabolizm spowodowany wyższą temperaturą zapobiega zachorowalności

Nie jestem fanem chemii dlatego uczulam na profilaktykę a dwa zostanie parę złotych w kieszeni nie wydane na LECZENIE.
Owrzodzenia i ubytki skórne
Objawy: powoli powiększające się ubytki skórne, często krwawe rany, najczęściej pojawiające się od płetwy grzbietowej lub ogonowej .
Uszkodzenia i znaczne ubytki promieni płetw.
Przyczyny: niedobór minerałów. Najczęściej pojawia się przy stosowaniu nie wzbogacanej wody z filtra RO (aczkolwiek u niktórych zbrojników czysta RO wskazana) oraz przy używaniu wkładu węglowego w filtrze przez dłuższy czas.
Leczenie/zapobieganie: dodawanie do wody soli mineralnych multimineral, MinaeralSalt – Sery czy tym podobne.
No cóż mam nadzieję że te kilka słów i praktycznych porad pomoże w walce z chorobami.
Pozdrawiam Alek
Olo i wszystko jasne :P
Hodowla L46, L66, L103, L104, L129, L134, L144, L163, L168, L187, L199, L200, L201, L333
To gatunki rozmnożone


roh
Posty: 40
Rejestracja: 28 sty 2013, o 18:38
Lokalizacja: Martiany
Płeć:

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#2

Post autor: roh » 15 lut 2013, o 18:36

Poczytałem Olek twoje opisy i metody i mam na razie jedno maleńkie aczkolwiek ważne sprostowanko:
Metro jest faktycznie najskuteczniejszym lekiem (antybiotykiem) zwalczającym pierwotniaka z gatunku Hexamita i spironukleus.
Najlepiej jest stosować czysty (krystaliczny ) metronidazol, ale należy pamiętać o tym,że jego krystaliczna postać(czy to w proszku, czy tabletkach)nie chce rozpuszczać się w wodzie, mimo, że nam się wydaje, że się rozpuścił. Trzeba go koniecznie zmielić na pył i dopiero wtedy rozpuści się w małej ilości wody. Ja do tego celu używam moździerza, dodaję parę kropel wody i rozcieram na papkę.
Metro jak wspomniałem jest antybiotykiem o działaniu systemowym i należy go stosować minimum 7 dni z rzędu ale dawkować co 12 godzin, a jeszcze lepiej co 8. Skuteczność leku w wodzie o temperaturze 30 stopni jest krótkotrwała. Lek w takiej temperaturze rozkłada się w ciągu kilku godzin. Przed podaniem kolejnej standardowej dawki trzeba by było podmienić 30-40% wody na świeżą, lekko kwaśną. I tu jest kłopot z jego skutecznym stosowaniem. trzeba go mieć spory zapas na kurację w 100 litrowym baniaku, no i jest przy tym trochę roboty, ale sie opłaca czasami. Ja podmieniam wodę co drugi dzień ale to dotyczy dyskowców i niekoniecznie trza się stosować do moich metod. To na razie tyle


Autor
Aleksander Stefaniak
Posty: 288
Rejestracja: 21 sty 2013, o 19:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#3

Post autor: Aleksander Stefaniak » 15 lut 2013, o 19:31

RoH wiem ale metronidazol całkowicie rozpuszcza się w kwaśnym środowisku lub w piwie :) i wówczas działa jak trzeba :)
Olo i wszystko jasne :P
Hodowla L46, L66, L103, L104, L129, L134, L144, L163, L168, L187, L199, L200, L201, L333
To gatunki rozmnożone

Awatar użytkownika

Kwiatek
Posty: 557
Rejestracja: 22 sty 2013, o 15:58
Lokalizacja: Raszyn
Płeć:

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#4

Post autor: Kwiatek » 15 lut 2013, o 21:07

Alek próbowałem w piwie i na moje oko nie przyniosło to żadnego efektu wcześniej tabletkę metro zamieniłem w pył i tak nie rozpuściła się jak na moje oko nawet w 80%.
15xL46


Autor
Aleksander Stefaniak
Posty: 288
Rejestracja: 21 sty 2013, o 19:34
Lokalizacja: Lublin

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#5

Post autor: Aleksander Stefaniak » 15 lut 2013, o 21:18

Marcin bo to nie piwo tylko jakieś siki :P
Olo i wszystko jasne :P
Hodowla L46, L66, L103, L104, L129, L134, L144, L163, L168, L187, L199, L200, L201, L333
To gatunki rozmnożone

Awatar użytkownika

Kwiatek
Posty: 557
Rejestracja: 22 sty 2013, o 15:58
Lokalizacja: Raszyn
Płeć:

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#6

Post autor: Kwiatek » 15 lut 2013, o 21:40

No nie wiem czy 95% mają siki kurdę przepraszam pomyliłem się to był spiryt :twisted:
15xL46


roh
Posty: 40
Rejestracja: 28 sty 2013, o 18:38
Lokalizacja: Martiany
Płeć:

Re: Najpopularniejsze choroby i leczenie

#7

Post autor: roh » 16 lut 2013, o 10:00

Panowie---akademicka dyskusja. Po zrobieniu pyłu metro rozpuści się w wodzie lekko kwaśnej ok 30 st C bez problemu. Należy pamiętać, że powstają tak zwane roztwory nasycone(jeżeli chcemy rozpuścić 0,5 kg metro to potrzeba troszkę więcej niż 200g wody.
Alkohol też nie rozpuszcza krystalicznego metro. a przynajmniej nie samoistnie, w piwie nie próbowałem i próbować nie potrzebuję.

ODPOWIEDZ